Ołtarz z Tikal to kolejny dowód wielkich wpływów i okupacji przez Teotihuacán
10 kwietnia 2025, 08:35W Tikal, jednym z najważniejszych miast cywilizacji Majów, znaleziono ołtarz sprzed 1600 lat. Zabytek poszerza naszą wiedzę o ówczesnych stosunkach między Tikal i Teotihuacán. Miasto Teotihuacán powstało w I wieku z rozproszonych wiosek i szybko stało się dominującą siłą w regionie. W IV wieku Teotihuacán przeją władzę w Tikal. W 1. połowie I tysiąclecia był jednym z najludniejszych miast świata. Jednak w VII-VIII wieku stracił na znaczeniu, od VIII wieku dowody na wpływy Teotihuacán w Tikal znikają, a Tikal przeżywa rozkwit trwający do początków X wieku.
Sztuczny nos - pomoc dla kryminologów
22 stycznia 2007, 14:53Naukowcy chcą ulepszyć sposoby poszukiwania ukrytych grobów. Zidentyfikowano 30 związków chemicznych, wydzielanych przez zakopane ciało. Badacze zamierzają wykorzystać swoje odkrycia w treningu psów, a także do skonstruowania sztucznego nosa, używanego przez antropologów i archeologów.
Roślinny Internet
26 września 2007, 13:33Może poprzez kontrast z poruszającymi się zwierzętami, rośliny wydają się bardzo biernymi organizmami. Tak jednak nie jest. Josef Stuefer z Radboud University Nijmegen natrafił właśnie na ślad układu, za pośrednictwem którego poszczególne okazy się ze sobą porozumiewają i ostrzegają przed nadchodzącym niebezpieczeństwem.
Lot na wodorze
7 kwietnia 2008, 10:09Na jednym z hiszpańskich lotnisk położonych na południe od Madrytu, odbyła się ostatnio prezentacja niezwykłego samolotu. Wyprodukowana przez Boeinga maszyna to pierwszy pilotowany przez człowieka samolot zasilany wodorem. Korzysta on z ogniw paliwowych, a ubocznymi produktami spalania są woda i ciepło.
Uśmiechanie nie zawsze służy zdrowiu
19 maja 2008, 11:49Osoby, które z przyczyn zawodowych muszą się często uśmiechać, np. pracownicy działów obsługi klienta czy sprzedawcy, doświadczają silnego stresu – twierdzi profesor Dieter Zapf z Uniwersytetu Johanna Wolfganga Goethego we Frankfurcie. Ukrywanie swoich prawdziwych emocji przynosi więcej szkód niż korzyści, dlatego "profesjonalnym uśmiechaczom", jak ich nazywa Niemiec, powinny przysługiwać regularne przerwy w pracy, w ramach których mogliby być tak zasępieni, jak tylko mieliby ochotę.
Bell Labs rezygnuje z badań nad półprzewodnikami
1 września 2008, 10:44Bell Labs, jedna z najbardziej zasłużonych instytucji badawczych w przemyśle IT, rezygnuje z badań nad układami scalonymi. Od sześciu lat, kiedy to z Bell Labs wydzielono grupę zajmującą się półprzewodnikami, wydział badań materiałowych i fizyki urządzeń chylił się ku upadkowi.
Kofeinowe duchy
14 stycznia 2009, 11:12Osoby, które piją dużo kawy, mogą zacząć widzieć i słyszeć nieistniejące rzeczy. Słowem: pojawiają się u nich omamy. Ludziom wychylającym dziennie ponad 7 filiżanek kawy rozpuszczalnej zdarza się to 3-krotnie częściej niż sięgającym po jedną filiżankę (Personality and Individual Differences).
Niebezpieczna Brazylia
13 lipca 2009, 10:02Każdego roku od uderzenia piorunem w Brazylii ginie około 80 do 120 osób. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych ich liczba wynosi od 60 - 80, a w Niemczech 2 -10. W Brazylii, największym państwie Ameryki Południowej, w ziemię trafia najwięcej błyskawic.
Reklamowe odkurzanie
7 stycznia 2010, 10:00Przeglądarka Reklam Retro (Vintage Ad Browser) to dzieło Philippa Lenssena. Niemiec, który mieszka obecnie w Chinach, pracował nad swoim projektem już od 2009 r., ale internetowy debiut zaplanował rozsądnie na początek nowego roku. Ciekawy jest już sam pomysł, dodatkowo surfujących po Sieci przyciąga zróżnicowanie mediów stanowiących nośnik reklam (komiksy, magazyny, blaszane tablice itp.) oraz zakres czasowy, jaki obejmują: najstarsze ulotkoplakaty pochodzą nawet z końca XVIII wieku.
Chcą dobrze, a zostają wykluczeni
24 sierpnia 2010, 08:51Ludzie nie są w stanie znieść osób, które zawsze jako pierwsze zgłaszają się na ochotnika do realizacji najuciążliwszych zadań czy podejmują się czegoś, z czym nikt nie chciał się zmierzyć choćby z powodu przytłaczającej monotonii. Przykładów odrzucenia nie trzeba daleko szukać, ale psycholodzy z Washington State University jako pierwsi wyjaśnili, dlaczego się tak właściwie dzieje (Journal of Personality and Social Psychology).

